Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2021

Collette - Klaudyna (Claudine)

Zauważyłam, że przestaję czytać z obawy, że nowe książki wyprą mi z pamięci stare i nie zdążę zrobić tej jakże ważnej i absolutnie potrzebnej (xD) dokumentacji. Jest na to jeden sposób... wreszcie się ruszyć i pisać choćby po parę linijek o tym, co już przeczytałam. Tak więc dziś na tapet bierzemy książkę, która wzbudziła taki mój entuzjazm, że teraz jesteśmy tutaj. Klaudynę Collette. Dokładniej rzecz biorąc, Klaudyna to dzieło czteroczęściowe, ale ja złapałam w bibliotece wydanie cztery w jednym, do tego z wstępem autorskim, o którym jeszcze za chwilę powiem parę słów. A teraz najważniejsze: TO. JEST. TAKIE. GEJOWE. I to nie żaden queerbaiting, o nie. Chociaż muszę przyznać, że bałam się tego, bo jak grzeczna dziewczynka przeczytałam najpierw wstęp, a tam była wzmianka o tym, jak to mąż autorki zachęca ją do przelania na papier wspomnień z czasów szkolnych (z zamiarem wydania ich potem pod własnym nazwiskiem, a jakże. Fuuuuj.), sugerując jednocześnie, żeby trochę je podkręciła, ...

Pożeraczka powstaje

W tym roku jednym z moich marzeń (nie postanowień, to jest różnica) noworocznych jest, że będę pisać o książkach, które czytam. I że w ogóle będę więcej ich czytać, bo o zgrozo, opuściłam się w tym względzie haniebnie. Coś tam niby czasem podczytywałam, ale przez ostatnie lata większość konsumowanego przeze mnie tekstu miała, niestety, postać postów na mediach społecznościowych, ewentualnie artykułów po angielsku. Nie widziałam w tym problemu, bo kto mi się będzie czepiał tego, jak spędzam czas? Ja. Ja się będę czepiać. Jestem tłumaczką. Pracuję z tekstem. Muszę się starać, żeby ten tekst był piękny, żeby płynął jak rzeka. W pracy codziennie obcuję z dziełami napisanymi w bardzo innym od mojego języku, i przekładam je na ten bardziej mój. I... to były jedyne teksty w języku polskim, jakie przez długi czas czytałam. Te przetłumaczone przeze mnie. Ponownie: nie widziałam w tym problemu. Mówiłam sobie, że mam dużo pracy, że tak trzeba, że przecież to zupełnie mi wystarcza. Że w gruncie rz...